Interaktywny Skansen i Muzeum Regionalne C-dynia
(Projekt w budowie)
Dziś trudno uwierzyć, że spokojny region Doliny Odry wyglądał kiedyś zupełnie inaczej – przed wojną tętnił życiem handlowych portów, pól uprawnych i przygranicznych stacji kolejowych.
Mało kto wie, że z nadodrzańskich miejscowości prowadziła linia kolejowa wiodąca przez most w Osinowie Dolnym prosto do Berlina, a w Starym Kostrzynku działała tajna przeprawa rzeczna...
Cedynia zaś skrywa ślady dawnych winnic, które w średniowieczu słynęły z produkcji wina na książęce stoły.
To niezwykłe dziedzictwo zaprasza dziś do odkrywania zapomnianych historii, które wciąż żyją w krajobrazie Dolnej Odry.
Zapraszamy Cię do niezwykłej podróży przez świat sztuki, historii i inspiracji – bez wychodzenia z domu.
Tutaj każdy eksponat kryje swoją opowieść, a każda wizyta staje się nowym odkryciem.
Rozgość się i pozwól, by nasze zbiory przeniosły Cię w czasie i przestrzeni.

Wspólnie twórzmy Wirtualny Skansen i Muzeum
Zapraszamy do współtworzenia niezwykłej przestrzeni, w której ożyje historia naszego regionu. Nie musicie w tym celu wcale rozstawać się z Waszymi cennymi pamiątkami. Jeśli macie w domach stare przedmioty – narzędzia, urządzenia, rodzinne drobiazgi, zdjęcia sprzed lat albo zachowane wspomnienia i opowieści – wystarczy je sfotografować, spisać lub nagrać krótki filmik.
Każdy taki materiał, nawet drobny szczegół codzienności sprzed lat, może stać się cenną częścią Wirtualnego Skansenu i Muzeum. Dzięki Wam pokażemy, jak wyglądał nasz region kiedyś, a imienne podziękowania dla Was mogą pojawić się przy zgromadzonych zbiorach jako wyraz wdzięczności za współtworzenie tej wyjątkowej historii.
Nasze pierwsze eksponaty są już w muzeum! 😃
Wirtualne muzeum właśnie rusza. Można już obejrzeć pierwsze obiekty, a wkrótce pojawią się następne — coraz ciekawsze i bardziej różnorodne. Warto zaglądać, bo kolekcja będzie się rozwijać.
*Ilustracje z udziałem postaci oraz materiały wideo mają charakter cyfrowej rekonstrukcji i ukazują jedynie sposób, w jaki mogły być używane prezentowane eksponaty.
„Apteka z przełomu XIX i XX wieku - model historyczny
Model przedstawia wnętrze dawnej apteki z końca XIX i początku XX wieku. Widać tu solidną, drewnianą zabudowę, charakterystyczną dla aptek z tego okresu: wysokie szafy, ladę roboczą i półki wypełnione porcelanowymi naczyniami na leki i zioła.
Za ladą stoi aptekarz w trakcie pracy. To przypomnienie czasów, gdy większość lekarstw przygotowywano na miejscu – odmierzano składniki, mieszano proszki i sporządzano nalewki według recept. Apteka była wtedy miejscem codziennych wizyt mieszkańców i ważnym punktem życia lokalnej społeczności.
Model zwraca uwagę dokładnością wykonania i liczbą detali. Pokazuje, jak wyglądała zwyczajna, robocza przestrzeń apteki, bez idealizowania, ale z dużym szacunkiem dla rzemiosła i wiedzy aptekarskiej.
To niewielka scena, która pozwala lepiej zrozumieć, jak wyglądała codzienna praca w dawnej aptece.
Żródło: Archiwum własne Stowarzyszenia Camelya
Ręczna prasa introligatorska
Żeliwo, ok. 1880–1910
Niewielka prasa śrubowa używana w warsztatach introligatorskich do sprasowywania bloków książkowych, wyrównywania świeżo drukowanych arkuszy oraz utrwalania opraw. Gwintowana śruba i masywne płyty zapewniały równomierny, silny nacisk niezbędny do profesjonalnej produkcji książek.
Tego typu urządzenia były powszechne w zakładach działających na obszarze dzisiejszych Niemiec i zachodniej Polski, m.in. w regionach obejmujących Berlin oraz ówczesny Königsberg in der Neumark (dzisiejsza Chojna).
Żródło: Archiwum własne Stowarzyszenia Camelya
Maszyna do pisania Adler
Producent: Adlerwerke vorm. Heinrich Kleyer AG, Frankfurt nad Menem, Niemcy
Rok produkcji: ok. początek XX wieku
Wymiary: ok. 30 × 35 × 15 cm
W pełni mechaniczna, ręcznie obsługiwana konstrukcja stanowiąca znakomity przykład wczesnej niemieckiej techniki biurowej. Model wyróżnia się zwartą konstrukcją, solidną metalową obudową oraz charakterystycznym, falistym kształtem osłony mechanizmu znakującego. Na powierzchni widnieje złocony napis „Adlerwerke vorm. Heinrich Kleyer AG Frankfurt” oraz emblemat orła, będący znakiem firmowym producenta.
Klawiatura została zaprojektowana w niemieckim układzie QWERTZ, typowym dla tamtego okresu, z dodatkowymi znakami takimi jak „§” czy „Ö”. W górnej części urządzenia znajduje się mechanizm wałka oraz uchwyty taśmy barwiącej, umożliwiające nanoszenie tekstu na papier. Boczne pokrętła pozwalają na precyzyjne ustawienie wałka, a dźwignia przesuwu steruje ruchem wózka.
Eksponat ten dokumentuje kulturę pracy początku XX wieku, jak i wysoki poziom kunsztu technicznego niemieckiego przemysłu.
Żródło: Archiwum własne Stowarzyszenia Camelya
Ręczny młynek do pieprzu na korbę
Datowanie: koniec XIX – początek XX wieku
Materiał: żeliwo, drewno
Pochodzenie: obszar dawnych Prus Zachodnich i Brandenburgii
Ten młynek to przykład kuchennego nięzbędnika sprzed stu lat – zanim pojawiły się elektryczne urządzenia i gotowe przyprawy w torebkach. Stawiano go na stole lub kuchennym blacie, wsypywano do środka ziarna pieprzu, a następnie kręcono korbką, żeby uzyskać świeżą, aromatyczną przyprawę.
Żeliwna góra z przekładnią zębatą odpowiadała za mielenie ziaren, a drewniany pojemnik na dole zbierał gotowy pieprz. Widoczne pęknięcie w korpusie to efekt długiego użytkowania — pokazuje, że przedmiot naprawdę służył w kuchni przez wiele lat.
Dzisiaj taki młynek jest ciekawą pamiątką z czasów, kiedy większość rzeczy robiło się ręcznie. Pokazuje, jak wyglądała codzienność dawnych domów i jak ważne były proste, ale trwałe narzędzia w codziennym gotowaniu.
Żródło: Archiwum własne Stowarzyszenia Camelya
Aparat telefoniczny ścienny z tarczą numerową
Datowanie: ok. 1920–1935
Pochodzenie: Kostrzyn nad Odrą (dawny obszar dawnych Prus / dorzecze Odry)
Producent: prawdopodobnie regionalna wytwórnia aparatury telefonicznej lub zakład współpracujący z pocztą państwową (dokładny producent nieustalony)
Ten telefon to przykład wczesnej, w pełni mechanicznej technologii komunikacyjnej. Aby zadzwonić, należało podnieść słuchawkę i wykręcić numer na tarczy – każda cyfra wysyłała serię impulsów elektrycznych do centrali, która łączyła rozmówców.
Dwa metalowe dzwonki u góry aparatu odpowiadały za sygnał przychodzącego połączenia, a ich charakterystyczny dźwięk był powszechnie rozpoznawalny w domach i urzędach. Drewniana obudowa łączyła funkcję ochronną z estetyką, a dolna półeczka służyła do zapisywania numerów lub krótkich notatek.
Ciekawostka:
Korba w dawnych telefonach nie służyła do wybierania numeru. Jej zadaniem było wytworzenie sygnału wywoławczego.
Kręcąc korbą, użytkownik uruchamiał ręczny generator prądu (induktor) znajdujący się w aparacie. Wytwarzany w ten sposób prąd zasilał dzwonek w centrali telefonicznej albo w aparacie odbiorcy. Był to sygnał, że ktoś chce nawiązać połączenie.
W praktyce wyglądało to tak:
-
użytkownik kręcił korbą,
-
w centrali zapalał się sygnał lub dzwonił dzwonek,
-
telefonistka odbierała zgłoszenie i ręcznie łączyła rozmówców.
Korba była więc odpowiednikiem dzisiejszego przycisku „zadzwoń”.
Żródło: Archiwum własne Stowarzyszenia Camelya