Wydawnictwo Młodych Autorów

Witaj w świecie Młodych Autorów! 🥳

Tu dzieci i młodzież piszą dla dzieci i młodzieży – swoje historie, wiersze, komiksy i opowieści, które mogą porwać wyobraźnię każdego czytelnika. To miejsce dla marzycieli, odkrywców i tych, którzy lubią tworzyć własne światy.

Chcesz, żeby Twoja historia została przeczytana przez rówieśników? A może sam lubisz czytać przygody wymyślone przez innych młodych autorów? Tutaj możesz to robić!

Znajdziesz tu książki i opowieści napisane przez dzieci i młodzież, wskazówki i pomysły na własne historie, konkursy, wyzwania i literackie zabawy i szansę, by Twoja własna książka ujrzała światło dzienne.

Dołącz do naszej kreatywnej ekipy! Twórz, czytaj, inspiruj i baw się słowami razem z nami!

📣  Rozstrzygnięcie konkursu "Jedno zimowe zdanie"

 

 

Ktoś właśnie zdobył tytuł zwycięzcy… a może zwyciężczyni? Spośród Waszych niezwykłych prac wyłoniono jedną, która jednogłośnie oczarowała jury — jeśli chcesz poznać finał tej historii, zajrzyj do wyników konkursu.

 

Zobacz, kto zwyciężył:

Zobacz zwycięski utwór:

 

Dziękujemy Wam za piękne, pełne wyobraźni prace. Wasze historie pokazały, jak wielką moc ma zabawa słowem!

Już wkrótce nagrania online z odczytami Waszych opowieści będą dostępne do pobrania.

Z dumą informujemy także, że wierszyk współautorstwa Irenki ukaże się  Wydawnictwie Młodych Autorów w formie książki.

Gratulujemy i do zobaczenia w kolejnej edycji! ✨📖

 

Wyróżnienia w konkursie

 

Z radością wyróżniamy Glorię z Berlina za wyjątkowe zaangażowanie przy powstawaniu komiksu „Leo-Artysta” oraz opowiadania „Zima z plasteliny”.

Wyróżnienie otrzymuje także Oliwia  z Trzcińska-Zdroju za kreatywną współpracę przy pełnej ciepła i bałwankowych emocji opowieści „Marzenie bałwanka” .

Gratulujemy dziewczynkom wrażliwości, wyobraźni i wspólnego tworzenia. ✨📖

Do zobaczenia w kolejnych aktywnościach Wydawnictwa! 

 

Szanowni Rodzice i Nauczyciele,


z całego serca dziękujemy za życzliwą współpracę, wsparcie i obecność, dzięki którym konkurs mógł stać się prawdziwą radością dla dzieci.

Szczególne podziękowania kierujemy do Pana Dawida Lisurëy, za nieocenione wsparcie techniczne i pomoc w realizacji konkursu.

Dziękujemy 💙❄️

 


 Krótko przed odejściem zimy Gloria i Zuzia zainicjowały powstanie jeszcze jednej zimowej opowieści. Przeczytaj ją koniecznie! 😀

 

Zima z plasteliny

 

Kaya właśnie się obudziła. Otworzyła oczy po głębokim śnie i zobaczyła sufit, ale jakiś zupełnie nieznany. Był biały, gładki i miał małą lampkę, która cicho bzyczała.

 

— Chwileczkę… — mruknęła.

Rozejrzała się po pomieszczeniu. Aparatura, łóżko z poręczami i kroplówka...
— Szpital?! — zdziwiła się. — Jak ja się tu znalazłam?

Wtedy wszystko zaczęło się jej przypominać: uroczysty występ na lodzie, piękna sukienka, która wirowała razem z nią, publiczność, muzyka,
pierwszy piruet… upadek. Był nagły, lodowaty i kompletnie nie w planach. Pamiętała też karetkę, migające światła i to, że kolano bolało strasznie, ale sen był silniejszy. Zasnęła, zanim zdążyła dotrzeć do szpitala. I tak znalazła się tutaj.

Kaya westchnęła i spojrzała w okno. Za szybą padał biały, puszysty śnieg. Był idealny — dokładnie ten, z którego najlepiej lepi się bałwany.

— To straszne… — szepnęła. — Taka piękna zima, a ja utknęłam w łóżku.

Zapowiadały się bardzo długie dni nudy. Nagle smartfon leżący obok zabrzęczał znajomo.

— Wiadomość! — ucieszyła się Kaya.

To był Nanuq, jej rówieśnik z Grenlandii — krainy, w której zima prawie się nie kończy. Kaya natychmiast otworzyła wiadomość i zaczęła czytać:

Hej, Kaya!
U nas zima na całego. Uwielbiam ten czas — najbardziej psie zaprzęgi!
Zimą lubię się bawić z przyjaciółmi na śniegu, a kiedy pojawia się zorza polarna, patrzę, jak kolorowe światła tańczą na niebie.
A Ty? Jak spędzasz zimę?

— Ja? — westchnęła Kaya. — Ja lepię bałwany… Tak! Zimą lubię lepić bałwana.

Ponownie spojrzała na śnieg za oknem i poczuła, jak wzbiera w niej tęsknota za opuszczeniem szpitala. I wtedy do głowy wpadł jej genialny pomysł.

— Przecież… mogę zrobić bałwana tutaj!

Szybko sięgnęła do szafki, wyciągnęła swój srebrny plecak i zaczęła w nim grzebać. Były tam kredki, notes, jedna zagubiona skarpetka…

— Jest! — ucieszyła się triumfalnie. — Plastelina.

— Ulepię bałwanka, ale nie ze śniegu. Z plasteliny! — powiedziała do siebie. — Przynajmniej nie stopnieje.

Kilka minut później na szpitalnym stoliku stał mały, piękny bałwanek. Miał marchewkowy nos i niebieski szalik chroniący go przed przeziębieniem. Kaya spojrzała na niego z dumą.

— Idealny — stwierdziła.

 

Zrobiła zdjęcie i wysłała je Nanuqowi z krótką wiadomością:


„Tej zimy nauczyłam się, że śnieg może padać nawet w szpitalu — wystarczy trochę plasteliny i wyobraźni. A poza tym właśnie ulepiłam bałwana, który nie topnieje i nie wymaga rękawiczek.”

Bałwanek patrzył na nią plastelinowym uśmiechem, a Kaya już wiedziała, że nawet w szpitalu da się znaleźć trochę zimy — i całkiem dużo radości.


Gloria i jej praca

Dzisiaj znowu niespodzianka! Nasz konkurs przekroczył granicę skutej lodem Odry. Do zabawy dołączyły Gloria i Allana z Berlina. Dzięki ich kreatywności mógł powstać zabawny komiks:

 

Allana też  się postarała.

Leo - Artysta


Zima w Góralicach

W konkursie stało się coś niesamowitego! Choć piszemy wspólne opowieści, tym razem słowa zamieniły się w muzykę.
Dzięki fantazji uczennicy Szkoły Podstawowej w Góralicach powstała zimowa piosenka, pełna śmiechu, śniegu i marzeń.

Piosenka nosi tytuł "Zima w Góralicach". 

Posłuchaj  lub pobierz piosenkę:

Odtwórz karaoke:

https://www.facebook.com/share/v/1GUoDtN46K

Zima W Goralicach Mp 3
Dźwięk – 4,1 MB 15 pobrań

 

Drugoklasistka z Trzcińska-Zdroju jest współautorką bałwankowej opowieści oraz autorką ilustracji:

Marzenie bałwanka

 

Zapowiadał się zwykły, zimowy dzień. Bałwan stał w ogrodzie i od rana obserwował, jak śnieg pada i pada. Białe gwiazdki unosiły się z wiatrem, a on od środka aż drżał z ciekawości świata.

Miał jedno marzenie, dosyć konkretne jak na bałwana: zjechać na sankach -
chociaż jeden raz. 

— Gdybym tylko mógł... — rozmarzył się, a że miał w sobie coś z poety,  dokończył zdanie wierszykiem:

„Gdy zima biało maluje świat,
sanki i bałwan to super brat.
A kiedy górka czeka na znak,
ruszaj bałwanku! Nie zwlekaj tak!”

Właśnie wtedy do ogrodu wbiegli z zapałem Oliwia, Oskar i Kaj, ciągnąc za sobą drewniane sanki.

Bałwan aż się wyprostował z podekscytowania. To była jego szansa. Wyciągnął długą rękę zrobioną z akacjowej gałązki i napisał na śniegu:

„Drodzy narciarze i saneczkarze,
zabierzcie bałwana w zimne przestworze!”

Dzieci przystanęły.
— On pisze! — zawołała Oliwia.
— I to rymem. — zdziwił się Kaj.
— Kto marzy, temu trzeba pomóc. Taka jest zasada. — zarządził Oskar.

Dzieci ostrożnie ustawiły bałwana na sankach. Trochę się chwiał, ale z radości aż nie dowierzał, że to się naprawdę dzieje.
— Gotowy? — zapytał Oskar.
Bałwan kiwnął śniegową głową na potwierdzenie. Sanki ruszyły z górki. Najpierw wolno, potem pełnym ślizgiem. Bałwan aż pisnął z radości.

— To było niesamowite! — wykrzyknął uszczęśliwiony, gdy zatrzymali się na dole. 
— Jeszcze raz? — zapytała Oliwia.
— Tak, jeszcze! — odpowiedział bez wahania.

I pojechali drugi raz, trzeci i czwarty. Za każdym razem szybciej, odważniej i z większym śmiechem. Kiedy przyszło wracać do domu, dzieci odstawiły bałwana na jego miejsce.
— Jutro też pozjeżdżamy. — obiecał Kaj.

Bałwan został w ogrodzie, dumny i rozgrzany w środku przygodą. Jeszcze raz pochylił się nad śniegiem i napisał akacjowym palcem:

"Marzyłem o sankach skrycie,
 z Wami wyszło znakomicie,

 bo marzenia się spełniają,

 kiedy inni pomagają."

 


Pierwsza zimowa opowieść już została napisana:

 

Zagadka spod śniegu

 

 

Akurat wróciliśmy z przerwy  i miała zacząć się matematyka, ale na szczęście do tego nie doszło. Pani podała tajemnicze ogłoszenie:

— Uwaga dzieci! Dzisiaj odbędzie się Operacja Podśniegowa! Kto odkryje, co pachnie pod śniegiem, otrzyma na stołówce zapas pizzy na 7 dni.

Wszyscy zamarli (łącznie z tymi, którzy udawali, że im nie zależy na pizzy). Gdy już staliśmy na szkolnym boisku, a klasa była pochłonięta poszukiwaniem, co w śniegu piszczy, ogarnęło mnie dziwne uczucie. 

 Czuję pod śniegiem zapach jakiegoś zimującego zwierzątka.- zawołałem.

Wszyscy zaczęli zgadywać:

— Kret!

— Mysz!

— Kanapka z jesieni!

Wtedy ja odparłem całkiem poważnie:

 Może to chomik, a może gronostaj.

Niektórzy nawet nie wiedzieli, że takie zwierzątko jak gronostaj  w ogóle istnieje, więc patrzyli na mnie, jakbym cytował z encyklopedii. Żeby nie stracić odwagi, zawołałem:
 Zaraz tam zanurkuję!

I zanurkowałem — prosto w zaspę przy szkolnym płocie. Z zaspy wyskoczył on -  cały biały, drżący i wyglądał jak… miniaturowa tchórzofretka w białym płaszczyku.
 On wygląda w śniegu tak śmiesznie! — wyrwało mi się, choć starałem się być poważnym badaczem.

Wtedy nagle Sandy wpadła jak huragan.
 Teraz go zaskoczę! — zawołała podekscytowana i obrzuciła mnie gradem śniegowych kul.

Gronostaj (bo już wtedy wiedzieliśmy, że to on), nie spodziewając się tego śniegowego szturmu, wolał udać się w bezpieczniejsze miejsce. Uciekł bezszelestnie w kierunku zarośli, zostawiając mi na pamiątkę maleńkie ślady łapek w śniegu.

 O nie! Sandy!  Jesteś niemożliwa! Właśnie Straciłem gronostaja i tygodniowy zapas pizzy! — jęknąłem otrzepując się ze śniegu.

— Operacja trwa dalej. Nie poddawaj się. — odparła Sandy z uśmiechem.

Od tego dnia w naszej klasie nikt już nie wątpi w to, że gronostaje istnieją.


Czy jedno zdanie wystarczy, by stworzyć zimową opowieść, którą przeczyta cały świat?

 

Tak! 🥳

Jedno zdanie stanowczo wystarczy, aby mogło wystartować 

Wydawnictwo Młodych Autorów. 

W poszukiwaniu Twojego wyjątkowego zdania 

ogłaszamy konkurs

"Jedno zimowe zdanie"


 

Konkurs jest  prosty, lekki i zupełnie nieprzewidywalny w efektach. Nie trzeba pisać dużo, nie trzeba się przygotowywać, nie trzeba być „pisarzem”. Wystarczy jedno zdanie o zimie i odrobina fantazji, a reszta wydarzy się sama.

Z wielu krótkich myśli powstanie jedna zimowa opowieść — taka, w której czuć mróz, słychać skrzypiący śnieg, a historia potrafi nagle skręcić w zaskakującą stronę.

Efekt? Prawdziwa książka, którą napiszecie wspólnie da Wam satysfakcję, że jesteście częścią tej zimowej przygody. Opublikujemy Waszą wspólną opowieść w formie wideo-odczytu. Ponadto na uczestników konkursu czeka mała niespodzianka, a na zwycięzców -

-nagroda główna: Wasza opowieść stanie się prawdziwą, drukowaną książką oraz e-bookiem. 📖 🥳

To będzie nasza pierwsza wspólna przygoda z pisaniem. 
Weź udział i zobacz, jak jedno Twoje zdanie zamienia się w szaloną, zimową opowieść. 

Wystarczy przesłać zimowe zdanie przez formularz kontaktowy.

Na uczestników czeka niespodzianka!

Weź udział!

 

Zapraszamy szkoły, świetlice, placówki dydaktyczne, przedszkola i inne grupy a także uczestników indywidualnych. 

 

Drodzy Nauczyciele, Rodzice oraz Opiekunowie! 

 

Zachęcamy do przesyłania zgłoszeń grupowych prosto i szybko przez formularz kontaktowy.

Zdania można spisać na tablicy lub kartce a następnie sfotografować. To wystarczy by wziąć udział w konkursie. 

Obejrzyj galerię ilustracji konkursowych i zainspiruj się do udziału: