Wirtualna Świetlica Camelyi
Cześć! 🎉 Super, że tu jesteś – w naszej wirtualnej świetlicy czeka na Ciebie mnóstwo ciekawych i wesołych rzeczy do odkrycia. Sandy i jej lisek Rudi już nie mogą się doczekać, żeby spędzić z Tobą czas i pokazać Ci wszystkie niespodzianki! 🦊✨
⛄⛄⛄⛄⛄
Sandy i Rudi biorą udział w konkursie
Sandy:
On wygląda w śniegu tak śmiesznie!
Teraz go zaskoczę!
Rudi:
Czuję pod śniegiem zapach jakiegoś zimującego zwierzątka.
Zaraz tam zanurkuję!
Zdania Rudiego i Sandy ukryły się w zimowej opowieści:
Zagadka spod śniegu
Akurat wróciliśmy z przerwy i miała zacząć się matematyka, ale na szczęście do tego nie doszło. Pani podała tajemnicze ogłoszenie:
— Uwaga dzieci! Dzisiaj odbędzie się Operacja Podśniegowa! Kto odkryje, co pachnie pod śniegiem, otrzyma na stołówce zapas pizzy na 7 dni.
Wszyscy zamarli (łącznie z tymi, którzy udawali, że im nie zależy na pizzy. Gdy już staliśmy na szkolnym boisku, a klasa była pochłonięta poszukiwaniem, co w śniegu piszczy, ogarnęło mnie dziwne uczucie. — Czuję pod śniegiem zapach jakiegoś zimującego zwierzątka.- zawołałem.
Wszyscy zaczęli zgadywać:
— Kret!
— Mysz!
— Kanapka z jesieni!
Wtedy ja odparłem całkiem poważnie:
— Może to chomik, a może gronostaj.
Niektórzy nawet nie wiedzieli, że takie zwierzątko jak gronostaj w ogóle istnieje, więc patrzyli na mnie, jakbym cytował z encyklopedii. Żeby nie stracić odwagi, zawołałem:
— Zaraz tam zanurkuję!
I zanurkowałem — prosto w zaspę przy szkolnym płocie. Z zaspy wyskoczył on. Cały biały, drżący i wyglądający jak… miniaturowa tchórzofretka w białym płaszczyku.
— On wygląda w śniegu tak śmiesznie! — wyrwało mi się, choć starałem się być poważnym badaczem.
Wtedy nagle Sandy wpadła jak huragan.
— Teraz go zaskoczę! — zawołała podekscytowana i obrzuciła mnie gradem śniegowych kul.
Gronostaj (bo już wtedy wiedzieliśmy, że to on), nie spodziewając się tego śniegowego szturmu, wolał udać się w bezpieczniejsze miejsce. Uciekł bezszelestnie w kierunku zarośli, zostawiając mi na pamiątkę maleńkie ślady łapek w śniegu.
— O nie! Sandy! Jesteś niemożliwa! Właśnie Straciłem gronostaja i tygodniowy zapas pizzy! — jęknąłem otrzepując się ze śniegu.
— Operacja trwa dalej. Nie poddawaj się. — odparła Sandy z uśmiechem.
Od tego dnia w naszej klasie nikt już nie wątpi w to, że gronostaje istnieją.
Teraz kolej na Was! Przyślijcie swoje zimowe zdania tutaj. ❄️
-Oh! Rudi zasnął. Ciekawe... Mam nadzieję, że nie zapada w zimowy sen 🤭😴
-Sandy! Ja wcale nie spałem. Czekam tylko na nowe karty pracy, żeby powiedzieć o nich dzieciom.
-To wstawaj prędko. Nowe karty już są!
-Wspanialale! Już zapowiadam. Kochane dzieciaki! Zajrzycie ze mną do nowych kart pracy? Już się nie mogę doczekać.
-Są tutaj: https://www.camelya.pl/karty-pracy
Miesiąc temu...
Hej, hej, Sandy! 🙄 Nie gadaj tyle. Chcę zaprosić dzieci na konkurs! 🎉
Konkurs? 😲 Jaki konkurs, Rudi?
No… taki super, że aż ogon mi się sam merda z radości! 🦊✨ No właśnie… gdzie ja ten plakat położyłem? 🤔
Rudi, serio? 😂 Ty zawsze coś zgubisz!
Ciii… zaraz znajdę! Dzieciaki, tylko chwilka, już szukam tego plakatu, żeby wam pokazać! 🦊📜
Jest! Znalazłem plakat! Patrzcie dzieciaki – konkurs fotograficzny jesienią!
Ooo, ale super pomysł! 🍂 Kolorowe liście, piękne widoki… Muszę wziąć udział! 📸
Hej, Sandy, tylko nie rób mi zdjęć! 😳 Ja nie jestem fotogeniczny!
Hahaha, żartowałam! 😂 Pójdę do lasu, może spotkam wiewiórkę. Idziesz ze mną, Rudi?
Jasne! 🦊 Lecimy! 🌲
Sandy i Rudi już fotografują!
Tobie też udało się zrobić jesienne zdjęcia?
🍂🌞
Jeśli nie, to do dzieła zanim opadną wszystkie liście! 😉